Moja frezarka CNC- Kupno, transport, rozładunek

Cześć.

W moim parku maszynowym pojawiła się długo oczekiwana frezarka cnc.

A przygoda z tą konkretnie maszyną rozpoczęła się od tego zdjęcia na OLX.

Od razu nie czekając aż ktoś mnie ubiegnie postanowiłem zadzwonić i się umówić na spotkanie w celu oględzin.

Oczywiście nie było problemu po czym za kilka dni byłem na miejscu oglądać CNC.

Muszę przyznać iż wyglądała naprawdę imponująco. Duża solidnie wykonana maszyna. Co ciekawe, rok produkcji urządzenia to 2011. i do tej pory (2018) w ogóle nie używana ze względu na zmianę koncepcji Firmy która ją zakupiła.

Stan części maszyny takich jak śruby, prowadnice czy wózki rzeczywiście potwierdzały tą tezę.

 

Moc maszyny to:

Oś X,Y to po 3,5kW na każdą, oraz oś Z i A to 1kW z przekładnią planetarną na każdą z osi.

Wszystkie osie napędzane są servomotorami.

Pole pracy to 1m x 1m.


Szafa sterująca :

Sterowanie oparte jest na oprogramowaniu MACH3. Komputer sterujący to jednostka do zadań specjalnych czyli przemysłowy komputer firmy Advantech industrial 510.

Monitor dotykowy, klawiatura metalowa z trackbalem.

Do tego falowniki do servomotorów w liczbie równej ilości osi czyli 4.

Sterownik PLC firmy Siemens czuwa nad poprawnością działania maszyny i w razie jakiej anomali unieruchamia wszystkie osie.

 

 


 

Transport

Transport umówiłem w Firmie której siedziba znajdowała się niedaleko miejsca odbioru maszyny.

Podjechali , załadowali i w drogę.

 

 


Rozładunek

Rozładunek przeszedł bez problemów, CNC spoczęło za bramą wjazdową do mojej posesji.

Teraz czekała mnie najgorsza czynność, czyli zatarganie tego do warsztatu. Niestety tę czynność musiałem zrobić już we własnym zakresie, gdyż HDS nie mieścił się i nie mógł zajechać pod warsztat.

 

Tak to wyglądało po rozładunku.

Zamierzałem wciągać CNC na przygotowanych wcześniej stemplach drewnianych, co widać na kolejnych zdjęciach.

 

Te 20 metrów pokonywałem przez 10h.

Było naprawdę ciężko.

hdr

 

 

 

I wjechała.

Byłem zmuszony zdemontować oś Z i silnik z osi X, gdyż nie zmieściła by się w pierwotnej postaci do warsztatu.

Teraz kolejne etapy to adaptacja pomieszczenia oraz uruchamianie i modyfikacje do moich potrzeb frezarki CNC.

Pod słowem modyfikacje, kryje tu chęć budowy automatycznej zmiany narzędzia ATC.

Brak jest też elektro-wrzeciona które co mnie zaskoczyło nie jest tak wcale łatwe do zdobyci.

Zapraszam do następnych wpisów.

 

Related posts

3 thoughts on “Moja frezarka CNC- Kupno, transport, rozładunek

  1. Mariusz

    Szacun za odwagę i poświęcenie! 🙂

    Piękna maszyna.
    Widziałem to ogłoszenie ale moc mnie przerosła :)))

    1. owner2

      Witam,

      No jest kawał maszyny. Bardzo mnie cieszy fakt że jest naprawdę nie używana.

      Czekam teraz na falownik i zaczynam składać to do kupy.
      Później robię magazyn narzędzi i automatyczną zmianę narzędzi ATC

      Pozdrawaim

      1. Mariusz

        Będę kibicować! 🙂

        Ja grzebię się z dużo mniejszym sprzętem.
        Jak ukończę to się pochwalę 🙂

        Pozdrawiam

Leave a Comment